Przejdź do głównej zawartości

Małymi krokami

Nie polepszysz jakości swojego życia, dopóki nie zmienisz tego co robisz każdego dnia. Tajemnica sukcesu ukryta jest w codziennej rutynie.

Nie próbuj zmienić wszystkiego na raz. Nie ruszysz z miejsca albo szybko wrócisz do punktu wyjścia. Ciężar wyzwania Ciebie przerośnie.
Jak zjeść słonia? Po kawałku.
Skup się na zmianie konkretnego nawyku. Popracuj nad nim, aż stanie się częścią twojego normalnego dnia. Rób odrobinę więcej tego, co dla Ciebie dobre. Odrobinę mniej tego co Tobie nie służy. Twoje życie zmieni się na lepsze jako efekt uboczny tych małych korekt.
Popraw całość, opanowując jeden mały kawałek. Potem przejdź do kolejnego.
Drobne zmiany bywają ledwo zauważalne. Pewnego dnia zdziwisz się jednak jak coś tak z pozoru mało istotnego, spowodowało tak daleko idące efekty. Zmiana kursu samolotu lecącego z Los Angeles do Nowego Yorku zaledwie o 3,5 stopnia spowoduje, że wylądujesz w Waszyngtonie, ponad 350 kilometrów od planowanego miejsca docelowego.
Procent składany to ósmy cud świata. Kto to rozumie, zarabia, a ten kto nie, ten płaci.
To zdanie Alberta Einsteina odnosi się nie tylko do zawartości naszych portfeli. Konsekwentne działanie można porównać do kuli śnieżnej, która staczając się z góry, powoli nabiera rozpędu, a jednocześnie zwiększa swoją objętość i rośnie coraz szybciej.

Znaczące zmiany w jakości naszego życia nie wynikają z jednorazowych aktów. To efekt kumulacji pozytywnego wpływu rutynowych działań.

Jednorazowa poprawa o 1% nie robi na nikim wrażenia. Z drugiej strony jeśli systematycznie poprawisz się każdego dnia o ten znikomy procent, na koniec roku będziesz 37 razy lepszy niż wcześniej.

Od czego zacząć? Franciszek z Asyżu nie mógł tego lepiej ująć mówiąc
Zacznij od robienia tego, co konieczne. Potem zrób to, co możliwe. Nagle odkryjesz, że dokonałeś niemożliwego.
Mniejsze kroki dają więcej efektów, niż się tego spodziewasz.

Bądźcie szczęśliwi.

Zdjęcie Volodymyr Hryshchenko dzięki Unsplash

Popularne posty z tego bloga

Argument

W świecie pełnym opinii, komentarzy i gorących dyskusji łatwo zapomnieć, czym naprawdę jest dobry argument. Wydaje się, że głośniejszy ma rację, a więcej znaczy lepiej. To złudzenie. Jeden dobry argument jest wart więcej niż dziesięć słabych. Zakładamy, że im więcej argumentów przedstawimy, tym lepiej wypadniemy. W rzeczywistości nasze najsłabsze tezy osłabiają te najmocniejsze. Zazwyczaj jesteś tak przekonujący, jak twój najsłabszy punkt. Przekonywanie to nie wyścig na słowa. Mnożenie argumentów nie zwiększa ich wartości, jeśli żaden z nich nie trafia w sedno. Jeśli nie przekonasz najlepszym argumentem, to więcej argumentów nie pomoże. Nie mnóż słów, gdy brakuje ci dowodów. Nie licz argumentów, zważ ich moc. Siła argumentu nie polega na jego długości, lecz na trafności. I nie potrzebuje hałasu. Mahatma Gandhi powiedział Ten, kto ma rację, nie potrzebuje krzyczeć. Dobry argument nie potrzebuje wzmocnienia. Silny argument nie musi być głośny, wystarczy, że jest prawdziwy. ...

W zamian

W świecie transakcji – daję, bo chcę coś w zamian – coraz trudniej praktykować prawdziwą bezinteresowność. Wartości takie jak miłość, życzliwość, troska czy hojność często tracą swoje pierwotne znaczenie w rzeczywistości opartej na wzajemności, kontroli i oczekiwaniu. Miłość nie polega na posiadaniu. Miłość polega na docenianiu. Największa siła tkwi w prostych gestach, które nie domagają się zapłaty ani uznania. Miłość to obecność i akceptacja. Nie wymaga posiadania. Kochaj bezwarunkowo. Mów bez złych intencji. Dawaj bez powodu. Troszcz się – nie oczekując niczego w zamian. To postawa wdzięczności za drugiego człowieka – bez potrzeby zmieniania go, oceniania czy kontrolowania. Dawaj z serca. Nie dlatego, że chcesz coś w zamian, ale dlatego, że to, co dajesz, naprawdę ma znaczenie. Dawanie nie musi wynikać z kalkulacji. Jego moc tkwi w autentyczności. Prawdziwa troska nie potrzebuje uzasadnień ani potwierdzenia. Jej obecność – wystarcza. Prawdziwa troska nie zadaje pytań. P...

Wszystko

W świecie pełnym powiadomień, oczekiwań i niekończących się bodźców, łatwo wpaść w pułapkę skrajności. Chcemy wszystko kontrolować, być wszędzie, reagować na wszystko. Troszczenie się o wszystko to katastrofa. Troszczenie się o nic to również katastrofa. Czasem odcinamy się całkowicie, udając, że nic nas nie obchodzi. Tymczasem prawda leży gdzieś pośrodku. Równowagę trzeba pielęgnować świadomie. Seneka powiedział Być wszędzie, to znaczy być nigdzie. Nie musisz reagować na każdą sprawę, każdą wiadomość, każdą okazję. Skupienie to luksus. Obecność to wybór. David Allen powiedział Możesz zrobić wszystko, ale nie wszystko naraz. Nie jesteśmy stworzeni do ciągłego działania. To nie jest kwestia motywacji, ale ograniczeń, które trzeba zaakceptować. Epiktet słusznie zauważył Nie obciążaj się sprawami, które nie od ciebie zależą. Nie wszystko należy do naszej strefy wpływu. Reaguj tylko tam, gdzie twoje działanie naprawdę ma sens. Nie każda sprawa zasługuje na twoją energię. ...