Przejdź do głównej zawartości

Kara i nagroda

W naturze nie ma nagród ani kar. Są tylko konsekwencje. Mimo to urządziliśmy świat w oparciu o nagany i gratyfikacje.
Szczęście nie jest nagrodą, jest konsekwencją. Cierpienie nie jest karą, jest skutkiem.
Kara i nagroda to tylko technika kontroli. Ich stosowanie to nic innego jak tresura. Rodzice w ten sposób ujarzmiają dzieci, szkoła musztruje uczniów, szefowie zniewalają pracowników, a kaznodzieja uzależnia wiernych. Na różnych poziomach wszyscy stosujemy i podlegamy tej samej manipulacji.
Nagrody i kary są najniższą formą edukacji.
Ludzie uczą się na podstawie naturalnej konsekwencji. Kary i nagrody są tego zaprzeczeniem. Jeśli skutek nie jest przyczynowo związany z działaniem, niczego się nie uczymy.
Kary i nagrody nie działają. Stwarzają jedynie pozory skuteczności.
Poczucie kontroli jest złudne i krótkotrwałe. Przyzwyczajamy się do nagrody, a jej brak szybko powoduje zanik motywacji. Karę z każdym użyciem odczuwamy jako coraz mniej dotkliwą albo znajdujemy sposób, by jej unikać.
Kara i nagroda jest ostatnim i najmniej skutecznym instrumentem zapobiegania czegokolwiek.
Osoba, która została ukarana czy nagrodzona, nie staje się mniej czy bardziej skłonna do zachowania się w określony sposób. W najlepszym razie uczy się, jak uniknąć kary albo eskaluje swoje oczekiwania wobec przyszłej gratyfikacji. Albert Einstein powiedział
Gdyby ludzie byli dobrzy tylko ze strachu przed karą albo w nadziei uzyskania nagrody, byłoby to bardzo przykre.
Dobra postawa z powodu oczekiwanej nagrody lub strachu przed karą nie jest moralnością. Jest chłodną kalkulacją.
Kara nie zapobiega złu. Nigdy nie będzie też impulsem dla dobra.
Moralność czy religia oparta o kary i nagrody nie jest żadnym systemem wartości. To jedynie obłudna metoda manipulacji, która pozbawia nas możliwości działania z czystymi intencjami.
Dobrym człowiekiem nie jest ten najhojniej nagrodzony, a złym ukarany najczęściej.
Świat potrzebuje mniej kar i nagród, a więcej dobrych wyborów podejmowanych ze świadomością konsekwencji. Bądźcie szczęśliwi.


Daj znać doceniającym mniej, że jest nas więcej! Polub stronę na Facebooku!


Zdjęcie Artyom Kabajev dzięki Unsplash

Popularne posty z tego bloga

Argument

W świecie pełnym opinii, komentarzy i gorących dyskusji łatwo zapomnieć, czym naprawdę jest dobry argument. Wydaje się, że głośniejszy ma rację, a więcej znaczy lepiej. To złudzenie. Jeden dobry argument jest wart więcej niż dziesięć słabych. Zakładamy, że im więcej argumentów przedstawimy, tym lepiej wypadniemy. W rzeczywistości nasze najsłabsze tezy osłabiają te najmocniejsze. Zazwyczaj jesteś tak przekonujący, jak twój najsłabszy punkt. Przekonywanie to nie wyścig na słowa. Mnożenie argumentów nie zwiększa ich wartości, jeśli żaden z nich nie trafia w sedno. Jeśli nie przekonasz najlepszym argumentem, to więcej argumentów nie pomoże. Nie mnóż słów, gdy brakuje ci dowodów. Nie licz argumentów, zważ ich moc. Siła argumentu nie polega na jego długości, lecz na trafności. I nie potrzebuje hałasu. Mahatma Gandhi powiedział Ten, kto ma rację, nie potrzebuje krzyczeć. Dobry argument nie potrzebuje wzmocnienia. Silny argument nie musi być głośny, wystarczy, że jest prawdziwy. ...

W zamian

W świecie transakcji – daję, bo chcę coś w zamian – coraz trudniej praktykować prawdziwą bezinteresowność. Wartości takie jak miłość, życzliwość, troska czy hojność często tracą swoje pierwotne znaczenie w rzeczywistości opartej na wzajemności, kontroli i oczekiwaniu. Miłość nie polega na posiadaniu. Miłość polega na docenianiu. Największa siła tkwi w prostych gestach, które nie domagają się zapłaty ani uznania. Miłość to obecność i akceptacja. Nie wymaga posiadania. Kochaj bezwarunkowo. Mów bez złych intencji. Dawaj bez powodu. Troszcz się – nie oczekując niczego w zamian. To postawa wdzięczności za drugiego człowieka – bez potrzeby zmieniania go, oceniania czy kontrolowania. Dawaj z serca. Nie dlatego, że chcesz coś w zamian, ale dlatego, że to, co dajesz, naprawdę ma znaczenie. Dawanie nie musi wynikać z kalkulacji. Jego moc tkwi w autentyczności. Prawdziwa troska nie potrzebuje uzasadnień ani potwierdzenia. Jej obecność – wystarcza. Prawdziwa troska nie zadaje pytań. P...

Wszystko

W świecie pełnym powiadomień, oczekiwań i niekończących się bodźców, łatwo wpaść w pułapkę skrajności. Chcemy wszystko kontrolować, być wszędzie, reagować na wszystko. Troszczenie się o wszystko to katastrofa. Troszczenie się o nic to również katastrofa. Czasem odcinamy się całkowicie, udając, że nic nas nie obchodzi. Tymczasem prawda leży gdzieś pośrodku. Równowagę trzeba pielęgnować świadomie. Seneka powiedział Być wszędzie, to znaczy być nigdzie. Nie musisz reagować na każdą sprawę, każdą wiadomość, każdą okazję. Skupienie to luksus. Obecność to wybór. David Allen powiedział Możesz zrobić wszystko, ale nie wszystko naraz. Nie jesteśmy stworzeni do ciągłego działania. To nie jest kwestia motywacji, ale ograniczeń, które trzeba zaakceptować. Epiktet słusznie zauważył Nie obciążaj się sprawami, które nie od ciebie zależą. Nie wszystko należy do naszej strefy wpływu. Reaguj tylko tam, gdzie twoje działanie naprawdę ma sens. Nie każda sprawa zasługuje na twoją energię. ...